Ptoza – opadanie powiek i brwi po botoksie

28
Kwi
28 kwietnia 2017    Home » Blog » Ptoza – opadanie powiek i brwi po botoksie

Dociera do nas coraz więcej niepokojących sygnałów i pytań od pacjentów dotyczących powikłań po niewłaściwie zaaplikowanym lub słabej jakości botoksie, zwłaszcza w przypadku powiek i brwi czyli tzw. ptozy.

Skutkiem ubocznym botoksu może być opadanie brwi lub/i powiek. Dzieje się tak, gdy brew lub powieka słabnie powodując opadanie lub wygląd maski. Botoks może powodować uczucie ciężkości i brak możliwości poruszania w tym obszarze. Szacuje się, że tylko 5 proc. pacjentów cierpi z tego powodu, ale wygląda na to, że ciężkie przypadki są coraz częstsze, ponieważ zapotrzebowanie na botoks rośnie, a pacjenci są zalewani tanimi ofertami.

Botoks jest lekiem na receptę i może być aplikowany wyłącznie przez lekarza w profesjonalnym gabinecie. Stąd należy dokładnie przeanalizować ofertę i sprawdzić, skąd pochodzi preparat, zanim zdecydujemy się na zabieg.

Ptoza zwykle pojawia się po ok. 3 dniach od ostrzykiwania. Botoks jest toksyną, która działa przez czasowy paraliż mięśni na 3 do 6 miesięcy. Czasem botoks może się rozprzestrzenić na inne obszary wokół tego, w który był wstrzyknięty. Główne powody to:

– substancja jest nadmiarowo rozcieńczona solą fizjologiczną

– zastrzyki są robione zbyt blisko brwi, zbyt nisko

– osoba podająca botoks jest niedoświadczona i nie wstrzykuje go we właściwe miejsca

– niedostosowana dawka botoksu

– nieprzestrzeganie zaleceń

Pomocne będą krople do oczu (liopidyna, niestety niedostępna w Polsce), ale można spróbować również wyrównania asymetrii botoksem, aby ponownie unieść brwi a co za tym idzie, powieki. Oczywiście pod warunkiem, że tym razem będzie aplikowany przez profesjonalistę w gabinecie.

Jeśli komuś zdarzyła się przykra sytuacja opisana powyżej, nie należy się zniechęcać do botoksu. Wszystko jest dla ludzi, tylko wszędzie jest ważny zdrowy rozsądek. Podkreślamy tu po raz kolejny właściwy wybór specjalisty i miejsca, w którym wykonywany jest zabieg. Idealnie, jeśli jest to lekarz medycyny estetycznej, pracujący w sterylnym gabinecie. Nie zaszkodzi zapytać go o doświadczenie i certyfikaty. Macie do tego święte prawo. Cena ma również znaczenie. Jeśli dostajecie ofertę z “promocją tygodnia” i niską ceną zabiegu, powinno zapalić się Wam w głowie światełko alarmowe.

W naszej Klinice staramy się minimalizować ryzyko powikłań, bo tutaj przede wszystkim liczy się bezpieczeństwo pacjenta.

Udostępnij:

Autor: